Cenny punkt z Tarnawą
Dodane przez Redaktor dnia Wrzesień 30 2018 18:22:32
Tarnawa, 30.09.2018
LKS Tarnawa – Wisłok Sieniawa 2 – 2 [0 - 0]

1-1 Bartosz Miklaszewski [rz.karny] 55'
2-2 Dawid Korzeniowski 90+3'

Żak – Szajna, Szybka, Potocki, Kolanko – Farbaniec[’79 W. Kijowski], Oleniacz, Miklaszewski, Świnicki – M. Zajączkowski, D. Zajączkowski [’77 Korzeniowski].

W rozwinięciu newsa skrót wideo autorstwa TV Podkarpacie.

Rozszerzona zawartość newsa
Tarnawa, 30.09.2018

LKS Tarnawa – Wisłok Sieniawa 2 – 2 [0 - 0]

1-1 Bartosz Miklaszewski [rz.karny] 55'
2-2 Dawid Korzeniowski 90+3'

Żak – Szajna, Szybka, Potocki, Kolanko – Farbaniec[’79 W. Kijowski], Oleniacz, Miklaszewski, Świnicki – M. Zajączkowski, D. Zajączkowski [’77 Korzeniowski].

Sędziowali: Garbiński, M. Heret, Śmietana

Żółta kartka: Fabian Farbaniec.


Wisłok wywiózł dzisiaj z trudnego terenu w Tarnawie cenny punkt. Na mecz, niestety pojechaliśmy w mocno okrojonym składzie. Od pierwszego gwizdka sędziego na murawie było czterech młodzieżowców. Mamy nadzieję, że to tylko przejściowe kłopoty i wszystko wróci do dobrej normy. Pierwsza połowa to niezła gra z obydwu stron. Już w początkowej fazie meczu Szajna wypuścił „starszego” Zajączka lecz ten z trudnej sytuacji strzelił ponad bramką. Gospodarze również stwarzali sobie sytuacje ale ich strzały były anemiczne, które pewnie wyłapywał Żak. W ok. 20 minuty świetną kontrę wyprowadził duet braci Zajączkowskich lecz znowu Mateusz przegrał z bramkarzem. Chwilę później dobrą sytuację, po błędzie obrońcy Tarnawy, miał Bartosz lecz strzelił słabo i bramkarz nie miał problemów z wyłapaniem uderzenia. Jeszcze była szansa na pokonanie bramkarza ale znowu zawiodła skuteczność. Do przerwy bez goli. Druga połowa zaczęła się najgorzej jak mogła. Bramkarz mocno wykopał piłkę do przodu. Ta dotarła do nieobstawionego Dawida Swalarza, który strzałem po długim rogu pokonał Kamila. Chwile później powinno był 1 – 1. Kapitalna akcja Wisłoka. Janek zagrał do Mateusza Zajączkowskiego, ten pięknie do Oleniacza. Mateusz sprytnie do Dominika, który przepuścił piłkę do brata. Mateusz zauważył że z prawej świetnie dobiega Bartosz i podał do naszego kapitana. Batrek stanął oko w oko z bramkarzem i po raz kolejny dzisiaj niestety przegrał ten pojedynek. Mogło to się srogo zemścić bo chwilę później tylko refleksowi Szajny , który wybił piłkę niemal z bramki, zawdzięczmy że nie straciliśmy drugiej bramki. Kolejny atak naszych kończy się faulem w polu karnym na Dominiku. Mamy pierwszy w tym sezonie rzut karny. Bartosz tym razem wygrywa z bramkarzem i mamy remis. Gospodarze mocniej zaatakowali i w 75 minucie wyszli na prowadzenie. Marcin fauluje jednego z rywali a rzut wolny z ok 19 metrów Igor Hydzik zamienia na gola. Żak kontrolował piłkę ale niestety przeleciała pod jego rękami do siatki. Szkoda bo to był lekki strzał i nie powinien wpaść do bramki. Teraz Wisłok rzucił się do ataku odsłaniając nieco tyły. Rywal wyszedł z kontrą trzech na dwóch ale nie wykorzystał szansy. W przedostatniej z doliczonych minut nasi dopinają swego. Dwójkowa akcja Oleniacza i wprowadzonego chwilę wcześniej Korzeniowskiego kończy się bramką tego drugiego. Jeszcze Tarnawa miała wolnego z boku pola karnego i sędzia zakończył mecz. Po meczu obydwa zespoły czuły mały niedosyt gdyż każda z nich mogła przechylić szalę na swoja korzyść. Za tydzień Przełęcz Dukla.