Bez punktów z Naftą
Dodane przez Redaktor dnia Wrzesień 03 2018 02:05:33
Jedlicze, 02.09.2018
Nafta Jedlicze – Wisłok Sieniawa 3 – 2 [2 - 0]

3-1 Paweł Wacławski 90+1' [głową]
3-2 Mateusz Zajączkowski 90+3'

Żak – Kolanko, Oleniacz, S. Kijowski [‘55 Szybka], Szajna – B. Miklaszewski [’67 D. Miklaszewski], Fabian Farbaniec [’55 Świnicki], P. Wacławski, Korzeniowski[’70 Folcik] – M. Zajączkowski, D. Zajączkowski [’32 J. Potocki]



Rozszerzona zawartość newsa
Jedlicze, 02.09.2018

Nafta Jedlicze – Wisłok Sieniawa 3 – 2 [2 - 0]


1-0 Damian Limberger 13 min
2-0 Bartosz Kut 39 min
3-0 Lech Czaja 70 min
3-1 Paweł Wacławski 90+1' [głową]
3-2 Mateusz Zajączkowski 90+3'

Wisłok:
Żak – Kolanko, Oleniacz, S. Kijowski [‘55 Szybka], Szajna – B. Miklaszewski [’67 D. Miklaszewski], Fabian Farbaniec [’55 Świnicki], P. Wacławski, Korzeniowski[’70 Folcik] – M. Zajączkowski, D. Zajączkowski [’32 J. Potocki].

Nafta:
12 Pitrus – 13 Wąchała, 2 Klimczyk (6 Biernat 85 min), 3 Krawczyk, 18 Gierlicki – 11 Karol Rymarczyk (5 Cichoń 78 min), 10 Konrad Rymarczyk (14 Szopa 61 min), 4 Limberger ,20 Zuzak, 7 Czaja (c) (16 La Bray 89 min) – 9 Kut (15 Gołąb 76 min)

Sędziowali: Klamut, A. Szelc, M. Szelc.

Żółta kartka: Wąchała (Nafta), Kolanko (Wisłok)

200 raz w barwach Wisłoka zagrał Marcin Szybka. Gratulujemy.


O meczu z relacji kibiców Wisłoka.

Mega frajerska porażka. Tak mniej więcej o meczu mówili nasi kibice. Nafta w niczym nie zaskoczyła naszego zespołu. Gospodarze zaimponowali jedynie niespotykaną wręcz skutecznością swoich akcji. Do przerwy oddali bodajże dwa strzały, które zakończyły się golami [pierwszy mocno kontrowersyjny]. Nasi ostrzeliwali bramkę Nafty co chwilę ale jakoś nie mogli wstrzelić się w światło bramki bądź pewnie interweniował bramkarz. Kuriozalna sytuacja była po zdobyciu pierwszej bramki dla Nafty. Piłkarze gospodarzy podbiegli do ławki zmian swojego zespołu i całą drużyna robili kołyskę. Nasi ustawili piłkę na środku i po gwizdku sędziego ruszyli do przodu. Rywale widząc co się dzieję ruszyli w kierunku swojej bramki. Strzał bodajże Bartosza był szybszy i piłka zatrzepotała w siatce. Jakie zdziwienie nie tylko wśród naszych ale i kibiców na trybunie gdy sędzia bramki nie uznał. Dlaczego?. Sami chcielibyśmy się tego dowiedzieć. No cóż , maleńkiej Sieniawie można gwizdać wszystko. Kto się z nami będzie liczył?. To już kolejny mecz gdy główny faworyzuje rywala. Po przerwie nasi dalej przeważali ale celowniki mieliśmy mocno rozregulowane. Znowu jedna z nielicznych akcji gospodarzy kończy się trzecią bramką. Wisłok jednak się nie poddał i dalej atakował. Niestety tego dnia nic nie chciało wpadać do siatki Nafty. Dopiero w doliczonym czasie odczarowaliśmy bramkę. Najpierw Paweł strzałem z głowy pokonał golkipera gospodarzy a w następnej akcji Zajączkowski zdobył kontaktowego gola. Zaraz po tym zdarzeniu sędzia zakończył mecz choć do tego co pokazał, czyli 5 minut było jeszcze dwie!. Płacimy frycowe, punktów nie przybywa, sytuacja choć jeszcze nie dramatyczna zaczyna być nie wesoła. Martwi kontuzja nowego zawodnika Wisłoka Dominika Zajączkowskiego. Nieszczęścia jak widać chodzą parami. Za tydzień do Sieniawy zawita wicelider z Krosna. Szybciej, gdyż już w środę pucharowa potyczka z Cisami Jabłonica Polska.